wtorek, 28 listopada 2017

codzienność

Szczęście można znaleźć w codzienności...
Stałam dzisiaj rano przy oknie. Przytulona do kaloryfera, żeby trochę się ogrzać. Oglądałam, jak sobie idą moje dwa krasnale - jeden do szkoły, drugi do przedszkola. I tak sobie myślałam, że strasznie ich kocham. Zarówno Starszego jak i Młodszego. I mojego najlepszego męża na świecie też. I obserwując moją trójkę kochanych facetów czułam się po prostu szczęśliwa. Uśmiechałam się patrząc na nich, póki nie zniknęli mi z oczu, a potem wzięłam się do codziennych obowiązków. Szczęśliwa codziennym szczęściem.

4 komentarze:

  1. Masz trzy powody do szczęścia więc łatwo Ci być szczęśliwą. Mnie tak zatyka z miłości i wzruszenia, jak widzę moją cudną trójkę przy pełnym smakołyków stole.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I te wzruszenia są najpiękniejsze :)

      Usuń
  2. Dokładnie. Trzeba się cieszyć i kochać to co się ma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakie to niespodziewanie trudne czasami...

      Usuń